Postio ks Blachnickiego

Postio ks Blachnickiego

ze strony katowickiego gościa niedzielnego

Positio ks. Blachnickiego już Rzymie

ks_franciszek_blachnicki

Kolejny krok w procesie beatyfikacyjnym ks. Franciszka Blachnickiego – zakończona została praca nad tzw. positio. – To opis historii życia ks. Franciszka – tłumaczy ks. Łukasz Gaweł, rzecznik metropolity katowickiego.
Positio ks. Blachnickiego już Rzymie reprod. Henryk Przondziono/GN ks. Franciszek Blachnicki

Tysiąc stronicowy dokument został właśnie oddany do rzymskiej drukarni. Za około trzy tygodnie zostanie uroczyście przekazany przez przedstawiciela archidiecezji, najprawdopodobniej abp. Wiktora Skworca, Kongregacji ds. Świętych. – To początek długiej drogi, ale ważny krok został wykonany. Teraz będziemy oczekiwać na rozpoczęcie prac grupy teologów konsultorów i historyków. One nie rozpoczną się od razu po złożeniu positio, musimy odczekać w kolejce. Proces zwieńczy decyzja Papieża o ogłoszeniu heroiczności cnót Sługi Bożego. Odtąd będzie on nosił tytuł venerabilis, czyli czcigodny – wyjaśnia ks. Adam Wodarczyk, postulator procesu beatyfikacyjnego i moderator generalny Ruchu Światło – Życie. Ks. Wodarczyk przyznaje, że bardzo ciężko było streścić bogaty życiorys Sługi Bożego na wymaganych przez kongregację tysiącu stronach.

Jednocześnie ogromne wyzwanie stoi przed całą archidiecezją – każdy z mieszkańców jest zaproszony do modlitwy o cud za wstawiennictwem ks. Blachnickiego. Planowana jest akcja przypominająca modlitwę do Sługi Bożego. – Cały czas czekamy na osoby, które mogą zaświadczyć o niewytłumaczalnych uzdrowieniach dokonanych za pośrednictwem ks. Franciszka Blachnickiego – mówi ks. Adam Wodarczyk. – Mamy już sporo takich zgłoszeń, lecz w stosunku do żadnego nie rozpoczął się jeszcze proces potwierdzający jego prawdziwość.

Osoby, które brały udział w opracowaniu historii życia ks. Blachnickiego przyznają, że gdyby za cud uzdrowienia można było uznać wyjście z alkoholizmu, to byłoby ich pod dostatkiem. W nomenklaturze teologicznej jest to jednak traktowane nie jako cud, lecz łaska.